Bidur Khanal – oficer Ministerstwa Turystyki Nepalu dotarł do nas i zamieszkał z polsk± ekip± w obozie może ze dwa tygodnie temu. W Bazie każda ekipa ma takiego urzędnika na utrzymaniu.
Już odespałem te zwariowane godziny, podczas których nasza grupa atakowała Mount Everest, więc kilka słów o tym, jak było tu, na dole (dziwnie pisać tak o Bazie, która znajduje się na 5400 metrów, czyli wyżej niż nasze Alpy).
Jak w Bazie pod Everestem znaleĽć ekipę telewizyjn± z Filipin? Trzeba szukać wielkiej, białej anteny satelitarnej. Takiej jeszcze w Himalajach nie było.
Gdy ekipa smażyła się w słońcu na 6000 i 7000 metrów (oj, było tam dzi¶ podobno gor±co) i musiała zadowalać się zupkami w proszku, ja - człowiek z Bazy - obżerałem się w s±siednim obozie, u Norwegów.
Dopiero dzisiaj zeszli¶my do Bazy pod Everestem a za parę godzin wyruszam na szczyt Najwyższej Góry ¦wiata. Przed nami pięć dni największego wysiłku na jaki mnie tylko stać. Dam z siebie wszystko, żeby stan±ć na szczycie Everestu.